Komentarze: Włączenie Lasów Państwowych do budżetówki wykreślone z rządowego projektu

Komentarze do artykułu

13 komentarzy
💬 13 komentarzy
R
rj 2 gru 2010, 16:07

No to można liczyć na nagrody i premie i trzynastki z zysku. Pewnie dotrudnią jeszcze kilku podleśniczych podleśniczych , no i wymiana samochodów gwarantowana . A reszta chołoty -płacić.

S
smrekun 2 gru 2010, 22:58

Właśnie przez takich jak ty zaostrzają się konflikty pomiędzy branżą leśną i drzewną. Jakie samochody ? Czy zakup refundowanego z UE samochodu do gaszenia pożarów to z pobudek prywatnych? Tacy jak ty byliby wtedy szczęśliwi jak leśnicy zarabiliby 800 zł brutto i pracowali 12 h a drewno dostawałbyś za grosze. I kto Ciebe nazywa chołotą? jeśli gdzieś tak było to wnieś pozew do sądu o znieważenie.

W
Wrinks 4 gru 2010, 14:13

Lasy cofnęły się w rozwoju... impuls, który mógł ich zdyscyplinować został wygaszony. Może to i dobrze... jak zaczną się wkrótce problemy przemysłu drzewnego wtedy nie będzie gadania.

@rj fakt - zatrudni się podleśniczych, leśniczych...żeby mi łaskawie drewno wydawali...phi - nie potrzebuję asysty...podać mi adres leśny, GPS poprowadzi, rozliczenie dostaną mailem...

Tylu ludzi zdolnych tkwi w tej permanentnej nudzie w LP i się uwstecznia...żal.

W
Wrinks 4 gru 2010, 14:16

i jeszcze do smrekuna...uświadom sobie chłopie - \"forest industry\" to jedno.

To, że Lasy Państwowe żyją w przekonaniu, że przemysł to zły prywaciarz to tylko wyraz ich anachronizmu, w którego duchu, co najgosze wychowywane są młode pokolenia leśników.

S
smrekun 5 gru 2010, 16:52

posadzić, pielęgnować, pozyskać, zerwać. Dopilnować tego coraz trudniej. W któym miejscu napisałem że przemysł drzewny to zły prywaciarz? Nikt nie jest \"wychowywany \" na tego typu bzdurach, więc nie wkręcaj że tak was postrzegamy. Nie wiem też co to miałbybyć za impuls uzdrawiający LP w formie odebrania pieniędzy z Funduszu Leśnego i wprowadzenia kolejnych biurokratycznych procedur ze sfery budżetowej? Co do GPS i samodzielnego wywozu to powiem jedno; już dzisiaj trzeba pilnować załadunku bo niektórzy przewoźnicy jak ich spuścisz z oka sami specjalnie ładują nie to drewno co trzeba a potem głupa palą. To nie Niemcy gdzie sumienny pracownik wykona polecenie bez próby cwaniactwa i przekrętu. Co do zatrudnienia w terenie to niestety jest tendencja spadkowa.

W
Wrinks ↩ smrekun 5 gru 2010, 18:45

Brutalna prawda jest taka, że nikt w obcnych strukturach LP nie wykonuje ani sadzenia, ani pielęgnacji, ani pozyskania, ani zrywki. Wykonują to firmy prywatne, którym permanentnie zaniża się stawki. Spotykam regularnie studentów, czytam fora, widzę co wypisuje się na \"STOP dla lasów w budżetówce\" na Facebook\'u gdzie młodzi ludzie są przerobieni jak 80 letni dziadkowie przed zejściem z tego świata. Lasy Państwowe gdzie zapewne pracujesz to Kafkowskie uosobienie biurokratycznych procedur - znam to z autopsji i wiesz, że możecie robić pieniądze na zewnątrz, tylko chodzi Wam o to by to ukrywać (wiesz sam co się wyrabia pod koniec roku w n-ctwach). FL pozostać miał przecież bez mian, więc nie opowiadaj fikcji. Oparcie funkcjonowania LP na budżecie pozwoliłoby ruszyć ten skansen...ile tam się w LP zdolnych ludzi marnuje, wierząc, że robią coś pożytecznego na stanowiskach nikomu nie potrzebnych. To marnowanie zasobów ludzkich. Nie jesteście parkiem narodowym, a tworem, który ma sprawować pieczę nad majątkiem.

A że niektórzy przewoźnicy kradną - tak ich wychowaliście - skrajnie amatorskie podejście na zasadzie - pół dnia czekaj na pana podleśniczego tudzież leśniczego by łaskawie kwity podrukował. Kompletne oderwanie od rzeczywistości. Ciężka robota w lesie to partnerstwo - a nie feudalne stosunki, którym hołdujecie.

W
Wojtek ↩ Wrinks 5 gru 2010, 20:27

udało się rozwalić Lasów Państwowych? A pewnie! Bo gdyby następnym krokiem było oddanie lasów w zarząd np. wojewodów, to działoby się w nich to samo, co w lasach gminnych.

W
Wrinks ↩ El 5 gru 2010, 20:58

Tak jak myślałem - pracownicy LP wierzą, że są oblężoną twierdzą wszelkiego dobra...coś mi to przypomina ;)))))

Nie twórz Wojtku fikcji, a jeżeli Wasza moc wynika tylko z faktu, że nie jesteście w stanie funkcjonować w bardziej przejrzystym systemie to współczuję.

S
smrekun ↩ Wrinks 5 gru 2010, 22:06

Brutalna prawda jest taka że:

1. Nie napisałem że to leśnicy wykonują te prace ale że trudno tych prac dopilnować,

abyś miał świadomość że nie zajmujemy się tylko wywozem drewna.

2. Stawki o których piszesz podają sami oferenci w przetargach i często,

aby wygrać zaniżają je do granic opłacalności. I uwierz mi spotkałem nieraz się

w LP z chęcią zmiany tej sytacji ale Prawo Zamówień Publicznych jest bezwzględne.

I żebyś nie pisał że to nasza wymówka to znam przykład, że oferent który przegrał

przetarg a dowiedziawszy się że ubiegł go inny z wyższą stawką, doniósł do

odpowiednich organów a jak przyszło co do czego to okazało się, że nawet nie

wiedział że przegrał bo złożył ofertę nieprawidłowo. I jak w takich sytacjach

podjąć rozmowy (strach).

3.Z twojej wypowiedzi wynika że w LP trwoni sie wielkie fortuny pod koniec roku, gdyby to

była prawda to nie byłoby chyba FL w tej wysokości nie sądzisz?. A tak naprawdę to realizuje się

zadania dodatkowe remonty, inwestycje, kupuje się sprzęt do pracy bo wiadomo już ile tych pieniędzy

jest i na ile można sobie pozwolić. Tak jest w każdej firmie która rozsądnie planuje wydatki.

4. Z jedej strony twierdzisz że pracownicy LP są jak 80 letni dziadkowie a później mówisz ilu tam

zdolnych pracuje i że marnują się zasoby ludzkie. Czyli rozumiem że znasz sposób zagospodarowania tego

zasobu po ew. rozpadzie LP?

4. Fakt biurokracji jest dużo ale wejście do budżetu tylko zwiększyłoby jej

rozmiar. Składanie co 2 tyg sprawozdania finansowego do MF i transfer codziennie

środków finansowych z N-ctw na konto w BGK utrudniłoby współpracę ze wszystkimi

kontrahentami LP, i efekcie to byłby skansen. Poza tym doszłoby masę nowych przepisów,

które trzeba by było respektować tak jak w innych jednostkach budżetowych.

5. Nie jesteśmy parkiem narodowym i pieczę staramy się pełnić. I wierz mi właśnie to powoduje tę

biurokrację jest dużo ustaw i przepisów, które muszą być realizowane a biznes prywatny

nie musi ich respektować (i bardzo dobrze zresztą). Na pewno prywatna forma lasów doprowadziłaby do ich degradacji

ale to temat na inną dyskusję.

6. Usprawiedliwianie przypadków kradzieży (chociaż ja o tym nie napisałem) przez przewoźników,

opieszałością SL w wydawaniu drewna to chyba właśnie oderwanie od rzeczywistości.

Pozdrawiam i zapraszam do dalszej wymiany poglądów

R
Robert ↩ El 6 gru 2010, 00:02

J
jan 6 gru 2010, 09:27

Prawda leży pośrodku.Jest sporo pracowników LP wartościowych,którzy wiedzą jaka jest sytuacja chcieli by zmian, widzą patologię. Wychylisz się i lecisz ze stołka dlatego w większości milczą i gnuśnieją. Natmiast Nadleśniczy zachowują się jak Pan na Folwarku prawie nie do ruszenia.

I wreszcie nie mogą wyobrazić sobie że pełna micha nie będzie już tą samą. Dlatego bredzą o nasadzaniu, opiece, prawidłowej gospodarce.Takie opowiastki mogą opowiadać maluczkim albo zupełnie nizorientowanym . a może wieżą sami w to co mówią

G
Gladiator 6 gru 2010, 19:29

Panowie jestem wlascicielem tartaku wiec według tego co zauwazylem powinienem stać po stronie przemysłu drzewnego, a nie leśnego:) a to pierwsza sprawa ktora mnie irytuje,bo jak mozna rozdzielać te dwie branże. sukces naszych działań może zagwarantować tylko i wyłącznie współpraca.. Nie ma rynku bez sprzedajacych i kupujacych, i interes kreci sie wtedy gdy obydwie strony maja korzysci. Faktycznie zdaża sie jeszcze w niektorych nadlesnictwach zła polityka choćby wydawania drewna ale wedlug mnie większość otwatrta jest na klientów. Wracając do tematu naszym szczęściem jest to ze lasy jednak nie zostały włączone do budżetówki bo to był jeden z wielu chorych a zarazem najłatwiejszych sposobów łatania dziury budżetowej rządu p.Tuska.

Nie rozumie tylko dlaczego tartacznik niemiecki by dbać o swoj las kupuje surowiec u nas po wysokich cenach w ramach podziekowania i rekompensaty dostaje od swojego państwa dotacje, a my zawdzieczamy tym operacja wysokie ceny na e-drewno tym samym stajemy sie nie konkurencyjni dla zachodniego klienta... i tu zaczyna sie nasz problem.

Panowie, panie Smrekun czy widzicie w tym kierunku jakies rozwiazanie, może nie aż rozwiazanie ale jakąś możliwość walki z tym dla mnie nie zrozumialym zjawiskiem...

Pozdrawiam serdecznie forumowiczów

W
Wrinks ↩ smrekun 7 gru 2010, 11:24

Tak jak Ty może pisać osoba, która przekroczyła pewien wiek w LP i nie ma już wyjścia, bronisz się...pewnie piastujesz jakieś groteskowe stanowisko a la inżynier nadzoru...albo czekasz na nagrodę jubileuszową. Nie, nie chodzi o to żeby Cię obrażać.

ad 1. Kogo Ty chcesz pilnować? - zlecasz firmie i wykonuje prawidłowo prace. Firmy potrafią wykonać wielohektarowe zielone ogrody na wieżowcach, a Ty mi mówisz, że trzeba pilnować sadzenia Pinus silvestris. bzdura- typowe myślenie LP - musimy czuć się potrzebni.

ad 2. Stawki - bierze się odpowiedzialność za przetrag, eliminuje idiotów. Tu jednak trzeba wziąść odpowiedzalność, a Lp wolą obserwować, jak isę ludzie wyżynają.

ad 3. Tak, moim zdaniem nasze leśnictwo jest drogie.

ad 4. Sądzę, że lepiej mieć ludzi zaktywizowanych we własnych firmach, niż tkwiących w nadleśnictwie.

ad 5/6/7 Prywatna forma lasów nie prowadzi do ich degradacji to raz. Dwa nikt nie mówi o prywatyzacji - ciekawe dlaczego się w ogóle boicie tego hasła jak diabła. Obecna struktura LP nie odpowiada dzisiejszym czasom i potrzebom rynku. Decyzyje dotyczące np. odbioru drewna kłodowanego nie potrafiły zapaść latami...

💬 Dodaj komentarz

← Forum    ← Wróć do artykułu
Zgłoś błąd