Meblarzom nie pomaga nawet słaba złotówka
Będą bankructwa w branży meblarskiej. Swarzędz, giełdowy weteran i ikona branży, prawdopodobnie przestanie istnieć. Inni producenci mebli także drżą o swój los - pisze "Rzeczpospolita".
Licząca blisko 6 tys. firm branża meblarska ma coraz większe kłopoty ze spadkiem zamówień od swych głównych odbiorców w Unii Europejskiej, od których jest niemal całkowicie uzależniona. Dobija ją także zapaść na rynku budownictwa mieszkaniowego.
Według szacunków Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli wartość ubiegłorocznej produkcji sprzedanej branży zmniejszyła się z 27 do 25 miliardów złotych.
Firmom nie pomaga słaby złoty, ponieważ fabryki mebli sporo kupują za waluty. Coraz większym problemem staje się też brak możliwości ubezpieczenia należności.
W najgorszej sytuacji, zdaniem prezesa Forte, Macieja Formanowicza, znajdą się firmy wytwarzające tzw. wyroby z wyższej półki i handlujące z pośrednikami lub skupione wyłącznie na jednym rynku.
Największą część branży stanowią firmy małe, którym najtrudniej będzie przetrwać - część będzie się musiała zrestrukturyzować i połączyć z większymi. Dla dużych kryzys stwarza okazję do przejęć, a tym samym zwiększenie produkcji lub rozszerzenie asortymentu, ale mogą na to liczyć tylko te uniezależnione od kredytów - banki odmawiają kredytowania.
Zapaść na rynku mebli ciągnie w dół także poddostawców branży, w tym producentów tarcicy i drewna litego. Świadczą o tym wyniki produkcji branży drzewnej z ostatniego kwartału ubiegłego roku. – Od jesieni zaczęła się gwałtowna jazda w dół. Jeśli w październiku 2008 roku przemysł drzewny zmniejszył produkcję o 10 proc. w porównaniu z październikiem roku poprzedniego, to w listopadzie spadek wyniósł już 25 proc. – informuje Bogdan Czemko, dyrektor Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego.
Więcej na ten temat - w "Rzeczpospolitej".
Zobacz również: Koniec Swarzędza?
Komentarze (2)
Dodaj komentarz
Kommentare können nur von angemeldeten Benutzern hinterlassen werden. Anmelden