Bydgoskie Fabryki Mebli planują zwolnić prawie 30% załogi

4554 Zobrazenia
6 Komentáre
Všetky články

Bydgoskie Fabryki Mebli planują zwolnić prawie 30% załogi

Autor: oprac. pks Zdroj: PAP / Gazeta Pomorska 1 min czytania
Zwolnienie 180 z pracowników 615 osobowej załogi planują Bydgoskie Fabryki Mebli. Zarząd spółki tłumaczy redukcję zatrudnienia koniecznością przetrwania na rynku w sytuacji spadku sprzedaży jaki ma miejsce od 2008r..
Hala produkcyjna Bydgoskich Fabryk Mebli fot. BFM
Jak poinformował prezes firmy, Andrzej Iwanow, zmniejszenie liczby zatrudnionych, pozwoli utrzymać BFM pozycję jednego z liderów rynku meblarskiego. - Nie chcemy być historią - zaznaczył Iwanow w rozmowie z PAP.

Jak przypomniał, od 2009 roku systematycznie spada sprzedaż całej branży. Prognozowane na najbliższe lata ograniczenie inwestycji mieszkaniowych pozwala przypuszczać, że sprzedaż mebli w najbliższym czasie nie wzrośnie, także za granicą, dokąd trafia znacząca część produkcji BFM.

W utrzymaniu pozycji rynkowej mają pomóc także inwestycje i koncentracja produkcji. Zlikwidowany ma być zakład w Glinkach, a całość mocy produkcyjnych przeniesiona do Bydgoszczy.

- Zakład przy ulicy Nowotoruńskiej, który pozostaje, jest rozbudowywany i modernizowany. Pracę wielu rąk zastąpią maszyny - wyjaśnia Andrzej Iwanow, prezes Bydgoskich Fabryki Mebli.
Zarząd spółki zaproponował zwalnianym pracownikom trzy miesiące na aktywne poszukiwanie pracy i trzymiesięczne odprawy.

Jeśli plany redukcji zostaną zrealizowane, pierwsi pracownicy odejdą z firmy w połowie roku. Skala zwolnień nie została jednak zaakceptowana przez związki zawodowe działające w firmie: Solidarność oraz Pracowników BFM. W tej sprawie oba mówią jednym głosem.

- Nie wyrażamy zgody, by zwolnienia grupowe dotknęły aż 180 z 615 pracowników, to nie poprawi kondycji naszej fabryki - powiedział Włodzimierz Brzeziński, przewodniczący Solidarności Gazecie Pomorskiej. - To będą trudne negocjacje.

Związkowcy chcą przekonać zarząd do rezygnacji ze zwolnień, lub chociaż ograniczyć ich skalę.
Zdieľať: Facebook LinkedIn

Bol tento článok zaujímavý?

Ďakujeme za vašu spätnú väzbu!

Buďte informovaní

Dostávajte najdôležitejšie správy z drevárskeho odvetvia priamo do schránky.

Komentarze (6)

A
Adam
Cała prawda o polskim meblarstwie .
R
rj
Niestety nie tylko meblarstwie. Cały przemysł drzewny ledwo piszczy. Kto nie prowadził inwestycji to przetrwa po drastycznym ograniczeniu kosztów.
R
Rafał
RJ co Ty bredzisz ???? Jacy pośrednicy? I może jeszcze zarobią kokosy na odsprzedaży tego "taniego" drewna tartacznikom ? W całej Polsce wykupili ???
Pozdrawiam.
R
rj
granicą płacą 100 EUR/m3. Odejmij transport dodaj dotację co dostają na utrzymanie stanowisk pracy i bdziesz wiedział dlaczego drewno w wywrotach jeżdzi aż z Suwałk i z Litwy. Orjętuj się troche co dzieje się na rynku drzewnym.
K
Krystian
Skoro zamówienia spadły to produkcje należy spowolnić przez redukcje godzin pracowników wykonaywanych na hali o tyle samo ile wynosi spadek zamówienia. Ważna jest firma by miała minimalne zyski w czasie kryzysu (braku zamówień) Lepiej zwolnić teraz 180 pracowników niż po roku zamknąć fabrykę.
N
niepokorny
nasz przemysł drzewny w redukcji a drewno w portach wypłwa....
polecam zerknąć: http://www.youtube.com/watch?v=QhEKp5oGrs4

Dodaj komentarz

Komentáre môžu pridávať iba prihlásení používatelia. Prihlásiť sa

Nahlásiť chybu