Uważam, że klejnym, a nie wspomnianym tutaj , jeśli można to tak nazwać \"nadużuciem\" jest wprowadzenie przez Lasy w aplikacji E-drewno DOGRYWEK , które mogą trwać w nieskończoność i w nieskończonośc podnosić cenę lasom. Ale chyba LP o to właśnie chodziło. Z tym też należałoby coś zrobić, jeśli chcemy nadal istnieć w tym kraju
Uważam, że klejnym, a nie wspomnianym tutaj , jeśli można to tak nazwać \"nadużuciem\" jest wprowadzenie przez Lasy w aplikacji E-drewno DOGRYWEK , które mogą trwać w nieskończoność i w nieskończonośc podnosić cenę lasom. Ale chyba LP o to właśnie chodziło. Z tym też należałoby coś zrobić, jeśli chcemy nadal istnieć w tym kraju
...
zalicytuje aukcja zostaje przedłużona. W innym przypadku siedziałby Pan przed monitorem czekając do ostatnich sekund, żeby zalicytować a na koniec okazałoby się, że i tak ktoś wylicytował sekundę później. To byłoby OK?
Przedłużanie licytacji jest po to, że jak klient1 zalicytuje w ostatniej sekundzie o 1zł wyżej, to żeby klient 2 miał szansę przebić jego ofertę. Cena może urosnąć w ten sposób, ale ostatecznie przy takim rozwiązaniu liczy się \"kto da więcej\", a nie \"kto trafi w ostatnią skundę + łut szczęścia że inni nie trafili chwilkę wcześniej z wyższą stawką\".
Moim zdaniem rozwiązanie wyrównuje szansę na zakup (wygra ten kto zapłaci najwięcej).