Czy ktoś ma własne doświadczenie lub słyszał o skutecznym procesie odwołania się od kar umownych za niewybrany surowiec drzewny z LP
Czy ktoś ma własne doświadczenie lub słyszał o skutecznym procesie odwołania się od kar umownych za niewybrany surowiec drzewny z LP
rekompensaty za odebrany drogi surowiec, co mam sam dokładać do interesu :)
przekazania w temacie. Pozdrawiam
Wydaje mi się, że jeśli chce Pan kompetentnej odpowiedzi, to powinien się pan udać do prawnika albo dobrego doradcy finansowo-prawnego.
Jeżeli pyta Pan tutaj, to jednak musi się spodziewać stosownej reakcji na takie pytanie ;)
Trzeba było przesunąć odbiór odsprzedać lub zrobić cesje
Są sprawy, które firmy wygrywają i kary nie płacą. Ważna jest Twoja argumentacja, bo karę płaci się za drewno przygotowane a nieodebrane, i podstawową kwestią jest udowodnienie, że nie wiedziałeś o tym drewnie przygotowanym bo nikt nie dzwonił i nie pisał. Zdarzaja się firmy co wyprzedzają fakty i np na początku umowy piszą np. „W styczniu proszę przygotować 200 m3 drewna, na kolejne miesiące będę informował o planowanych odbiorach więc proszę o nieprzygotowanie surowca na zapas.” i później nie odbierają, kary nie płacą i sądy (nie zawsze) ale uznają rację firmy. Nie ma reguły i tak naprawdę wszystko zależy od sędziego.
Popytaj w Nadleśnictwie ale jest kilka firm znanych w całej Polsce, które potrafią się sądzić i o karę za jeden kurs drewna i pomimo tej samej argumentacji orzecznictwo jest różne.
ale nie udało mi się go potwierdzić, choć regularnie proszę RDLP, aby mi powiedzieli jak spotkają się z przypadkiem anulowania kar.
Gdy tylko dadzą mi znać, to zamierzam pozwać LP o nierówne traktowanie i zamierzam domagać się rabatu na całe drewno, jakie odebrałem powyżej realizacji minimalnej (95% w zeszłym roku i 90% w tym roku).
my swoje zaplacilismy. Ciekawe czy kary placa tartaki o przerobach +30 000m3, ktore licytowaly surowiec rok temu sosne po 500zl m3...
Znam przypadek firmy o zasięgu ogólnopolskim, która zapłaciła w zeszłym roku ok. 300 000, bez sądu i kombinowana.
Wszystko zależy od danych okoliczności, no i argumentów "przy tych realiach".
Było trochę spraw i logicznych oraz moralnych uzasadnień Sądu czy Sądów...
Ale jak tak obserwuję to ludzie zwykle nie wyciągają z tego wniosków..
To w sumie Skarb Państwa ściga o te kary, a to "kto go akurat reprezentuje" jest????
akurat najmniej istotne.
Orzecznictwo to również- jak tu Pan Paweł pisze... tj czasem dwa różne stanowiska przy właściwie podobnych do siebie sprawach.
Jedno jest stałe i to nie tylko z "leśnym organem?"... tj. "książkowe" dostarczanie koperty za zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Mało istotne czego dotyczy i czy coś zawiera w środku..
Najważniejsza koperta, a co już w niej jest to już problem dla tego co to odebrał.
Ale i w tym przypadku bywało różnie ????