Walka ze szrotówkiem kasztaniaczkiem

Тема форуму

3 дописів
A
Artur

Jestem przedsiębiorcą ale też współtworzę stowarzyszenie Zielony Mir. W tym roku podjęliśmy się ochrony 20 kasztanowców. Ilość niewielka ale nie znaleźliśmy zainteresowania u władz miasta czy mieszkańców. Akcję więc zrobiliśmy z własnych środków. Link do filmiku:

https://youtu.be/PqxZNz2VpNUu:

W wielu miastach nie podejmuje się działań ponieważ wytyczne UE są takie, że czekać trzeba aż przyroda sama sobie poradzi. Na przykład sikorki niszczą 2-3 larw. To śmieszne ponieważ na działania związane poprawą klimatu kosztują miliardy. Jest też problem z feromonami ponieważ są bardzo drogie. Jest to sposób na zarobienie kasy a w okresie kiedy jest duża sprzedaż ceny idą max w górę. Nie ma szansy aby powstał jakiś plan ogólnopolski tak aby koordynować działania, zakupy. Brak zainteresowania urzędników jak i organizacji społecznych i ekologicznych. A przecież liście kasztanowców puki są zielone asymilują CO2 produkując tlen. Ale tu brak jest jakiegoś koncernu, który by zarabiał więc nie ma lobby . Może ktoś mi podpowie co do zaopatrzenia w feromony lub jakieś inne doświadczenia ze zwalczaniem szkodnika. LP też nie są zainteresowane sprowadzeniem środków do walki ze szrotówkiem tak aby walka była tańsza.

↩️ 3 дописів
A
Artur 17 сер 2023, 14:17

Jestem przedsiębiorcą ale też współtworzę stowarzyszenie Zielony Mir. W tym roku podjęliśmy się ochrony 20 kasztanowców. Ilość niewielka ale nie znaleźliśmy zainteresowania u władz miasta czy mieszkańców. Akcję więc zrobiliśmy z własnych środków. Link do filmiku:

https://youtu.be/PqxZNz2VpNUu:

W wielu miastach nie podejmuje się działań ponieważ wytyczne UE są takie, że czekać trzeba aż przyroda sama sobie poradzi. Na przykład sikorki niszczą 2-3 larw. To śmieszne ponieważ na działania związane poprawą klimatu kosztują miliardy. Jest też problem z feromonami ponieważ są bardzo drogie. Jest to sposób na zarobienie kasy a w okresie kiedy jest duża sprzedaż ceny idą max w górę. Nie ma szansy aby powstał jakiś plan ogólnopolski tak aby koordynować działania, zakupy. Brak zainteresowania urzędników jak i organizacji społecznych i ekologicznych. A przecież liście kasztanowców puki są zielone asymilują CO2 produkując tlen. Ale tu brak jest jakiegoś koncernu, który by zarabiał więc nie ma lobby . Może ktoś mi podpowie co do zaopatrzenia w feromony lub jakieś inne doświadczenia ze zwalczaniem szkodnika. LP też nie są zainteresowane sprowadzeniem środków do walki ze szrotówkiem tak aby walka była tańsza.

R
Robert 20 сер 2023, 21:55

Poprawna nazwa tego owada to szrotówek kasztanowcowiaczek.

W miejscach, które systematycznie odwiedzam, rośnie ponad setka kasztanowców, łącznie w kilkunastu miejscach. Co rok, tym później tracą liście.

Mój kolega z roku pisał doktorat o szrotówkach - potwierdza brak sensu robienia czegokolwiek.

Pozdrawiam

A
Artur ↩ Robert 21 сер 2023, 08:57

Miło mi, że jeszcze ktoś przejmuje się tym problemem. Moim zdaniem jest sens. Po pierwsze grabienie liści jeżeli to możliwe. Skuteczność środków i zmuszenie na przykład Lasów Państwowych by sprowadzili skuteczne feromony. Lasy mają specjalny zakład od dostaw feromonów. Ja kupiłem dyspensy na szrotówka i ćmę bukszpanową. 16 zł sztuka. Nie działają. A jeżeli nie działają to nie ma sensu. A więc grabienie liści lub pryskanie ich jakimś środkiem chemicznym, opaski z klejem ( folia strecz posmarowana owadoklejem) . Na opaskach trzeba zawiesić działające feromony. Ja miałem taśmę lepową z feromonem. Zniknęła z rynku. Szrotówek zacyna od dolnych gałęzi i pierwsze zarażone liście trzeba usunąć. Dwa mioty łapią się na klej w ogromnej ilości. Potem przenoszą się wyżej i moim zdaniem trzeba w koronie posmarować pień owadoklejem i powiesić feromony. Do tego budki dla sikorek wiosną. One też pomogą. A brak efektów to brak środków, które działają.

↩️ Відповісти в темі

← Форум
Повідомити про помилку