Witam,
Na wstępie zaznaczę że nie jestem profesjonalnym stolarzem tylko zapragnąłem zrobić coś własnoręcznie. Wymyśliłem sobie stolik kawowy z plastra dębu i żywicy. Już na początku pracy pojawił się problem. zfrezowałem plaster, wstępnie oszlifowałem i nie wygląda to chyba najlepiej. W jednej części pojawiły się kropki jakby po kornikach a jedna częśc jest mocno zaciemniona. Z tąd moje pytanie do fachowców czy można taki plaster oszlifować, pokryć żywicą i zalać, czy wyciąć zaciemnioną część i próbować odtworzyć brakujący fragment ż żywicy czy po prostu plaster nadaje się do kominka.
Będę wdzięczny za jakąś fachową podpowiedź.
Z góry dziękuję
https://drive.google.com/file/d/1THObr0BAjzPyN-rAY7tNInBwBYU5Fuwl/view?usp=share_link
https://drive.google.com/file/d/1TJZQWVtslLR551BcG4To_Yx__QCNkXoe/view?usp=share_link
https://drive.google.com/file/d/1T7syTKHBhxx8ki8y3EPqMcC1abJdRKcf/view?usp=share_link
Witam,
Na wstępie zaznaczę że nie jestem profesjonalnym stolarzem tylko zapragnąłem zrobić coś własnoręcznie. Wymyśliłem sobie stolik kawowy z plastra dębu i żywicy. Już na początku pracy pojawił się problem. zfrezowałem plaster, wstępnie oszlifowałem i nie wygląda to chyba najlepiej. W jednej części pojawiły się kropki jakby po kornikach a jedna częśc jest mocno zaciemniona. Z tąd moje pytanie do fachowców czy można taki plaster oszlifować, pokryć żywicą i zalać, czy wyciąć zaciemnioną część i próbować odtworzyć brakujący fragment ż żywicy czy po prostu plaster nadaje się do kominka.
Będę wdzięczny za jakąś fachową podpowiedź.
Z góry dziękuję
https://drive.google.com/file/d/1THObr0BAjzPyN-rAY7tNInBwBYU5Fuwl/view?usp=share_link
https://drive.google.com/file/d/1TJZQWVtslLR551BcG4To_Yx__QCNkXoe/view?usp=share_link
https://drive.google.com/file/d/1T7syTKHBhxx8ki8y3EPqMcC1abJdRKcf/view?usp=share_link
cześć.
ładne jest. nie wiem, co Ci tam nie pasuje.
od razu mówię o tym, co zrobiłbym ja.
oszlifuj to szlifierką kątową - nie mimośrodową, czy inną a właśnie kątową (finalnie papierem 120 wystarczy). tylko lepiej weź na początek wypróbuj swoje umiejętności na czym innym na czymś innym, bo łatwo tu spieprzyć sprawę - tzn. dziur narobisz (najlepiej to mieć szlifierkę z regulacją obrotów - żeby się z nią oswoić i z "miękkim startem").
użycie szlifierki kątowej (ja to robię moim Boschem GWS 850CE - ma wszystkie cechy opisane powyżej), z jej większym niż normalnie przyciskaniem do drewna, spowoduje, że "przypalisz" drewno późne w słoju rocznym (no i promienie rdzeniowe). A na polski - otrzymasz większy kontrast pomiędzy ciemniejszymi i jaśniejszymi częściami słojów drewna, z brakiem sterczących z drewna "włosków" (choć na dębie, to i tak raczej nie grozi) a cały przekrój będzie będzie bardzo "ostry" (z wyraźnym rysunkiem)
ps: potrenuj trochę, bo albo za bardzo poprzypalasz drewno, albo .. rzep na tarczy :)
tarczę weź na gumie z rzepem.
ps: dla ekspertów:
mam też oczywiście szlifierkę oscylacyjną, mimośrodową i taśmową, ale po trzykrotnym oszlifowania całego domu z bala na zewnątrz i wewnątrz, jakoś nie chce mi się ich używać :)
ps:
będzie Pan zadowolony :)
uważam, że warto sobie sprawdzić. Dla mnie takie wałki mogą być całkiem fajnym wyborem.