Tartak moje wyliczenie

Wątek forum

29 wpisów
K
Karol

Witam wszystkich.

• Niedawno, odziedziczyłem około 10 hektarów lasu. Pięć hektarów to las około siedemdziesięcioletni, a drugie pięć jest o połowę młodsza. Do tego lasy sa zaniedbane, wywroty suszki młodszym młodszym przebierz do zrobienia. Mam tez wielopiłę do użytku i sporo miejsca, jakiś traktor wóz przyczepę. Ale nie w tym rzecz co posiadam lecz w tym, iż chcę otworzyć mały niewielki tartak. Kupić taśmówkę ( wstępnie Trak-Met TTP 600 koszt okolo 23 tys) i zrobić porządek w tych lasach. Wyliczylem sobie ze spokojnie dałbym rade dziennie 600 zł zarobić. Ale las się w końcu skończy i co dalej? I w tym miejscu proszę Was o pomoc i poradę czy moje wyliczenie jest sluszne?

Jeżeli kupię surowiec ( dłużyce niskiej klasy) za 300 zł za metr sześcienny, biorąc pod uwagę wydajność taśmówki 60% to place za metr gotowego wyrobu 500 zł. Wyprodukuje deski szalunkowe (na budowie moj kuzyn kupuje po 670 za kubik) sprzedam po 600 i dziennie zrobię ze 4m to zarobię 400zl minus koszty (Czyli i tak więcej niż mam dniówki). To wyliczenie to najgorsza opcja jak bym robił tylko deski, konstrukcyjne to juz 900 zl za metr. Prosze o Wasza opinię czy dobrze myślę.

Dodam ze mam już jakieś doświadczenie przy tasmowkach, jako pracownik nigdy nie zarządzałem tartakiem więc proszę o wyrozumiałość.

↩️ 29 wpisów
K
Karol 18 lis 2020, 14:50

Witam wszystkich.

• Niedawno, odziedziczyłem około 10 hektarów lasu. Pięć hektarów to las około siedemdziesięcioletni, a drugie pięć jest o połowę młodsza. Do tego lasy sa zaniedbane, wywroty suszki młodszym młodszym przebierz do zrobienia. Mam tez wielopiłę do użytku i sporo miejsca, jakiś traktor wóz przyczepę. Ale nie w tym rzecz co posiadam lecz w tym, iż chcę otworzyć mały niewielki tartak. Kupić taśmówkę ( wstępnie Trak-Met TTP 600 koszt okolo 23 tys) i zrobić porządek w tych lasach. Wyliczylem sobie ze spokojnie dałbym rade dziennie 600 zł zarobić. Ale las się w końcu skończy i co dalej? I w tym miejscu proszę Was o pomoc i poradę czy moje wyliczenie jest sluszne?

Jeżeli kupię surowiec ( dłużyce niskiej klasy) za 300 zł za metr sześcienny, biorąc pod uwagę wydajność taśmówki 60% to place za metr gotowego wyrobu 500 zł. Wyprodukuje deski szalunkowe (na budowie moj kuzyn kupuje po 670 za kubik) sprzedam po 600 i dziennie zrobię ze 4m to zarobię 400zl minus koszty (Czyli i tak więcej niż mam dniówki). To wyliczenie to najgorsza opcja jak bym robił tylko deski, konstrukcyjne to juz 900 zl za metr. Prosze o Wasza opinię czy dobrze myślę.

Dodam ze mam już jakieś doświadczenie przy tasmowkach, jako pracownik nigdy nie zarządzałem tartakiem więc proszę o wyrozumiałość.

A
Adam 18 lis 2020, 22:08

Nie masz pojęcia o tym co chcesz robić .Wyliczenia to żenada . Szkoda czasu i kasy .Utopisz pieniądze i czas . Trzeba robić to na czym się znasz . Czasy się zmieniły to nie czas na amatorów .

K
Karol ↩ Adam 19 lis 2020, 08:22

Dzięki za opinię, ale może wyjaśnisz mi co nie tak robię w moich wyliczeniach (bardziej przemysleniach) to ze tasmowke kupię to i tak pewne, bo zwroci mi sie w miesiac moze dwa.

J
Jan ↩ Karol 19 lis 2020, 10:17

ostrokrawezna to wydajnosc 40%, przy dlugich i 30%, reszte masz odpadu albo oflisiatych desek ktorych nikt nie chce. Z nizszej jakosci klody nikt Ci nie zaplaci za wypadajace seki, zgnilizne, sinizne. Pierwsza reklamacja i jestes poskladany.

Rentownosc tartakow na poziomie 1,5% a Ty chcesz wchodzic w ten biznes. Ja w promieniu 100 km nie widzialem aby przez ostatnie 10 lat powstal nowy zaklad bo tartaki mialy czasy swietnosci w latach 90 i kto nie wybudowal zakladu juz go nie wybuduje bo sie nie oplaca. Na wynajmie mieszkania wiecej zarobisz. Powodzenia

K
kunsh 19 lis 2020, 13:28

K
Karol 19 lis 2020, 14:38

Dzieki, za opinie. Jednak jesli mowimy o rentownosci to okresla sie ja ulamkiem, podejrzewam ze koledze chodziło o 1,5 czyli zainwestujesz 1000 a uzyskasz 1500. Czyli 500zl zarobku. Biorac pod uwage taka rentownosc jestem wstanie otworzyc maly tartak, nic budowac nie musze mam ponad 300m kwadratowych pod dachem. Nie chce tez jakiegos duzego zakladu, tylko taki maly lokalny gdzie sam czy we dwoch bedziemy pracowac.

Biorac pod uwagę to co Jan wyzej napisal o rentownosci to licze sobie tak:

4m dziennie koszt okolo 1200 czyli dla mnie z tego 600 minus jakies dodatkowe koszta to niech bym mial 300zl dniowki, mnie to zadowala

S
Snake 19 lis 2020, 15:29

Ten biznes jest w odwrocie, wypierany przez duże molochy. Z tego co piszesz to strata pieniędzy.

M
Marc ↩ Karol 20 lis 2020, 09:04

1,5% oznacza, że musisz sprzedać za 100zł a zostanie ci 1,5 zł. Dla firm małych produkcyjnych, tam gdzie się coś wytwarza, średnio rentowność w kraju w 2019 = 6,6%

A wziąłeś pod uwagę, że od tych 300m2 musisz zapłacić podatek od nieruchomości? Od placu jak będziesz używał do składu surowca też. Jak będziesz miał pracownika to ZUS, lekarz, szkolenie BHP, ubranie, przyjdzie SANEPID i coś zaleci, Inspektor Pracy sprawdzi wszystkie maszyny, warunki pracy, do tego śmieci, inne odpady, BDO, księgowość i chłopie wiele innych.

Powodzenia. Bez przekąsu.

D
Dominik Jabłoński ↩ Karol 20 lis 2020, 11:01

Jest tak, jak napisano w poście powyżej. Rentowność liczona jest w procentach. 1,5% oznacza 1,5 zł zysku z 100 zł zainwestowanych. W ostatnich latach średnia rentowność tartaków zatrudniających powyżej 10 osób oscylowała tak od 0,5 do 4%. Średnio można przyjąć 1,5-2%. To ciężki biznes. Oczywiście część właścicieli tartaków uzyskuje większe marże - z reguły są to firmy, które robią z wyprodukowanej tarcicy jakieś inne produkty. Z drugiej strony wiele małych tartaków istnieje tylko dlatego, że działają w szarej strefie. Sprzedają tarcicę bez fakturowania, nielegalnie wprowadzają do obrotu drewno konstrukcyjne (bez CE), czy nie zatrudniają zgodnie z prawem pracowników.

K
Karol 20 lis 2020, 15:38

To moze mi ktos podac jaki jest koszt przetarcia 1m3 drewna, na np łaty, i ole z tego uzyskam produktu. Albo moze chociaz jaki jest miesieczny koszt utrzymania tartaku bez kosztow pracownika.

N
niepokorny 20 lis 2020, 19:33

https://www.drewno.pl/gieldadrzewna/76-Szalunki-246422-Deska+calowka+25mm+430zlm3.html

T
tartaczek 20 lis 2020, 20:32

Jeżeli chcesz otworzyć mały tartak to tylko produkcja więźby dachowej i drewna na potrzeby budownictwa. Najpierw zrób rozeznanie po ile jest w twojej okolicy kantówka, deski, więźba. Następnie napisz z jakiego jesteś regionu to podam ci orientacyjne ceny drewna. Po drugie przygotuj się na inwestycje i spróbuj popatrzeć konkurencję jakie ma maszyny i jak wygląda u nich proces produkcji.

K
Karol ↩ niepokorny 20 lis 2020, 22:14

Z ta cena z pomorskiego bym podjechal i w regionie po 630 sprzedal.

K
Karol ↩ tartaczek 20 lis 2020, 22:19

Juz dlugo obserwuje i moge stwierdzic, szalunkowa 600 do 670 sa za 550 ale prawdziwa kicha, konstrukcja dachowa 900 w gore, lata okolo 1k, w okolicy mam 3 male tartaczki moze 5 jak liczyc stodoly, jeden objazdowy, ale z wiezba ciezko aby dostac, stalych klijetow jak co to bym mial dwie ekipy budowlane i jeden ciesla okolo 10 dachow rocznie. Region to miedzy starogardem a koscierzyna

M
Michał ↩ Karol 20 lis 2020, 22:27

Polecam grupę Biznes w Tartaku na Facebooku https://www.facebook.com/groups/bizneswtartaku

A
Adam 21 lis 2020, 07:25

Jeżeli kolega ma wiarę , zdrowie i chce spróbować to czemu nie .

T
tartaczek 21 lis 2020, 16:35

Do tego wanna do impregnacji, wielopiła, obrzynarka do desek, ladowarka, plac i na drewno z 30000 zlotych. Mi przeważnie wychodzi 50% kantówki i 20% desek szalunkowych, reszta zrzyny. Na więźbe musisz kupić drewno w c klasie, trochę wc1,wc2 i wc3. Przeważnie zakładam do kalkulacji c2.

N
niepokorny ↩ Karol 21 lis 2020, 19:20

Ale takich dzbanów musisz brać pod uwagę w kalkulacjach.

T
tartaczek ↩ niepokorny 21 lis 2020, 20:32

Słyszałem od kolegi co jeździ na hakowcu że w górach kantowka z suchara ,550 zlotych

D
Dominik Jabłoński 23 lis 2020, 15:24

pozarolniczej się pojawiły i codziennie mamy telefony od osób, które chcą rozpocząć biznes w branży tartacznej....

K
Karol 24 lis 2020, 09:17

Tylko, że to mnie nie dotyczy. Jestem wstanie rocznie ze swojego lasu okolo 100m surowca wyciagnac co da mi okolo 45000 tys przychodu minus podatek i koszty, jak bym go sprzedal to mam okolo 30 k minus podatek i koszty.

Glownie mnie interesuje fakt ile kosztowalo by mnie przetarcie tego jednego metra jezeli sam bym to robil. Tez nie chce jakos mocno lasu nadwyrezac, a i tak ma to byc srodek do celu bo mysle o peleciarce z prawdziwego zdazenia, w okolicy nikt nie ma, a trocin sporo.

A
Adam 24 lis 2020, 09:47

Pelet po 900 zł w detalu chodzi. Jeżeli chpdzi o koszt przetarcia to jak sam to zrobisz to nic cię nie kosztuje , bo przecież Twoja praca Ciebie nic nie kosztuje .Sobie to za darmo zrobisz .Tylko co prąd troszeczkę .Ale na 100 m surowca to też nie za dużo .

D
Dominik Jabłoński ↩ Karol 24 lis 2020, 10:08

Tak licząc, to dla 100 m3 surowca proponuję zlecić przetarcie usługowe, np. zamówić firmę z trakiem mobilnym. Przyjadą, przetrą na wymiar, który Pan zleci. Zapłaci Pan za pracę w sumie 10-15 tys. Bez problemów z maszynami, pracownikami, inwestycjami itd. Zostanie tarcica, którą może Pan sprzedać - według wcześniejszych wpisów - bez problemu. Jak się okaże, że wszystko gra, przemyśleć jeszcze raz czy warto inwestować we własny przerób.

Co do produkcji peletu. Jak zwykle nie namawiam do rezygnacji z pomysłu, tylko do dokładnego sprawdzenia sytuacji i stworzenia chociaż namiastki biznesplanu. Najlepiej zacząć od początku. Rozeznać rynek, czy będzie miał Pan klientów i na co oraz w jakiej cenie i warunkach płatności. Peletu jest kilka rodzajów i nie każdy klient kupuje wszystko. Więksi nabywcy rzadko płacą od razu, więc trzeba zastanowić się nad finansowaniem. Teraz przejście do zaopatrzenia w trociny. Do tego peletu, na który znajdzie Pan klientów, jakiego surowca potrzeba: iglastego?, liściastego?, a może być mieszany? Jaki poziom czystości trocin? Jakie źródła zaopatrzenia? Czy wystarczy ilości? Jakie koszty zakupu i transportu? Co z suszeniem? Jeśli dotychczas wszystko pasuje, można przejść do wyboru i zakupu potrzebnej technologii i rozpocząć działanie. Kolejne problemy same wyjdą.

K
Karol 24 lis 2020, 10:44

Zastanawiam sie czy to polaczenie by dzialalo jezeli chodzi o przerobienie zrzynek na trociny? Szukalem juz jakis informacji ale malo tego.

K
Karol ↩ Dominik Jabłoński 24 lis 2020, 10:45

Wydac 10 - 15 za przetarcie, kupic tasmowke i miec dla siebie to 10k

A
Adam 24 lis 2020, 11:38

Wystrczy do zrzynek młyn bijakowy .

W
wacek 24 lis 2020, 23:17

sam trak a gdzie ostrzałka rozwierak do pił, dobra Piła spalinowa i ładowarka i już masz na wstępie ok 70k i dalej nie ruszyłeś z miejsca. Klient się zawsze znajdzie ale na dobrze pocięty i dobry materiał. Pytanie z jakiego rejonu Polski jesteś a to ważne bo jak byś chciał pójść dalej w tartak to tam gdzie drewna w lasach jest mało będziesz bulił na aukcjach L. P. a gdzie. Lasów pełno można w ostatnim czasie kupić drewno nawet po dobra cenie.

O pelecie i zrębkach zapomnij wszystko zmierza do grzania domów jednorodzinnych gazem który już dzisiaj jest tańszy od drewna przeliczając czas, magazynowanie, komfort, zanieczyszczenie itp.

Ja na twoim miejscu sprzedał bym drewno w klocu a pieniądze zainwestował w ziemię czy mieszkanie ale w obecnym czasie drewno sprzedaje a co za tym idzie ceny dobrej nie dostaniesz jak masz 10h lasu w tym 5 starego w hurcie może ktoś da ci 25 tys za h

P
Paweł 25 lis 2020, 10:20

Ja powiem Ci, że roboty nikomu nie można żałować, pomysł jest, chęci są, więc teraz trochę grosza i można ruszać.

A co do Twoich planów to ja widzę to troszkę inaczej:

1. Pellet. Nie będziemy zaraz wszyscy grzać gazem bo może w miastach nie ma z tym problemu, ale na wsiach sieć gazowa jest nierozwiniętą i tak chyba zostanie bo inwestycje są drogie a odbiorcy rozproszeni. Ludzie czymś palić muszą, a skoro nie kupią śmieciucha to zostaje tylko piec z podajnikiem albo na ekogroszek albo na pellet. Oczywiście są tez absurdalne sytuacje gdzie np. w Krakowie nie można palić żadnym paliwem stałym więc pellet tez odpada. Więc rynek zbytu jest i będzie.

Tylko aby go sprzedawać musi być dobrej jakości, a jeśli go zrobisz z trociny, która nie będzie okorowana przed przetarciem, będzie po zrywce wleczonej to będziemy miał mnóstwo piachu swojej trocinie, która musi być wysuszona dodatkowo bo niestety woda się nie prasuje, to samo ze zrzynami, i mówienie o tym, że młyn bijakowy wystarczy to takie 40% prawdy bo mokra zrzyna nie zmieli się na piękną tocinkę pelletową, zawiera też dużo kory a to więcej piachu.

Podsumowując temat pelletu to jest fajny ale żeby go robić małym kosztem należy być stolarzem, wykonującym stalówki, podłogówki, listy itp.

2. Tartak: zawsze można zacząć delikatnie tzn. trak taśmowy, obrzynarka do desek i kawałek ładowarki albo przynajmniej średniego ciągnika z turem. W takim wypadku też możesz świadczyć usługi traku obwoźnego.

Przy małej działaności jak masz dobre rozeznanie okolicznego rynku i chęci do pracy to zarobisz na siebie, pracownika i utratę wartości maszyn.

K
Karol 25 lis 2020, 10:53

Zgodze sie z Panem Pawlem, o korze wiem i mozna to wyeliminowac (troszke wiecej pracy przed przecieraniem), znowu kora z galeziowki to juz nie taka straszna, pozatym jest jeszcze pelet ze slomy, tu tez bym mial dostawcow ( tylko tego surowca jeszcze nie rozwazalem). Tura juz mam, wielopile tez( ma spore ograniczenia co do srednicy klody ale na deski 14cm szeroke wsam raz). Pracowac chce sam, ewentualnie jakiegos takiego z pod sklepu od czasu do czasu do pomocy.

Panie Wacku 25k za hektar strasznie malo, w okolicy pojawilo sie teraz przed zima 5 nowych piecow na pelet z tymi co sa to juz z 15 a to miejscowosc niecale 1k ludnosci a gdzie gmina i dalej. Ludzie jezdza po marketach i pelet kupuja. Moja inwestycja sprowadza sie do tasmowki, a o ostrzalce tez myslalem, temat mam dos przestudiowany. Dla mnie najgorszy problem to zrezygnowac z pracy na rzecz tego tartaku, pracowity jestem i checi mam a i pomyslowy oraz rozwojowy, obecnie programuje cnc ale za taka pensje ze mnie to juz doluje, rozwiazuje problemy technologiczne jak i projekty do nadzoru robie. Mysle ze sobie poradze i dziekuje Panu Pawlowi za tak konkretna opinie.

↩️ Odpowiedz w wątku

← Forum
Zgłoś błąd