K
Pewnie jak by mieli pracę to zapewne by nie wywozili drewna...
W
to mogli sobie tę pracę znaleźć...kradzież to nie tylko oznaka desperacji, ale także lenistwa. Najłatwiej ukraść.
Gamonie. Do roboty.
M
\"narzędzia\" oraz zaangażowane trzech osób osoby wskazuje, że to raczej nie była potrzeba \"ogrzania, biednej zimnej chałupy\". Wywieźć w nocy z lasu rowerem, potem na żuka, na podwórko porąbać, i do klienta żuczkiem to biznes jaki się kręci w wielu podmiejskich wioskach.