Wobec wyczerpania w kraju możliwości zostaje skarga na monopol iRząd/brak reakcji/ do UE -do Brujseli i to powinna zrobic Izba PIGPD
wyłącznie przez firmy skupione w towarzystwie wzajemnej adoracji, zwanym PIGPD. Zanim ruszycie do Brukseli, to najpierw proponuję wam przebadać się u psychiatry, bo jak tam usłyszą, że chcecie ograniczyć możliwość zakupu firmom spoza waszej ferajny i zapewnić sobie monopol na zakupy, a na dodatek kupować w ramach jakichś szemranych negocjacji, to was pogonią, a do mediów puszczą sensację o polskich przedsiębiorcach z komunistyczną mentalnością (nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę, ale jesteście bardziej roszczeniowi niż francuscy rolnicy ;) ).
drewna w I połowie 2011r. w oparciu o 20% puli drewna przeznaczonego do sprzedaży w tej formie na II połowę 2011r.\"
To może wielce szanowny pan Wrochna odpowie, skąd wziąć drewno, którego w takim razie musiałoby zabraknąć w II połowie 2011 roku?
Ad.3. Wielce szanowny pan Wrochna najpiew napisał o przetargach ograniczonych w Portalu Leśno-Drzewnym, że:
\"Oferty zakupu znacznej części firm zostały zredukowane od kilku do kilkudziesięciu procent – niekiedy nawet więcej niż o połowę. Obecny system sprzedaży jeszcze raz więc pokazał, iż jest to w istocie nieprzewidywalna loteria.\"
a następnie wysunął takie żądanie:
\"Ustalenie proporcji pomiędzy pulą drewna przeznaczonego w II połowie 2011r. do sprzedaży w trybie przetargu ograniczonego i otwartego w proporcji 75%/25%.\"
Czyli wielce szanowny pan Wrochna domaga się zwiększenia sprzedaży w tym trybie (przetarg ogranioczny w PLD), który sam uznaje za loterię. Czy to nie jest sprzeczne? No cóż, wielce szanowny pan Wrochna nie pierwszy raz udowadnia, że jego logika jest dość specyficzna.
Odnośnie \"loteryjności\" - a może aby zakupić w PLD satysfakcjonującą ilość surowca, należało zaproponować wyższą cenę niż konkurenci (a już na pewno wyższą niż cena minimalna) ? W normalnych krajach zazwyczaj jest tak, że jakikolwiek surowiec (lub inny towar) kupują właśnie te podmioty, które oferują za niego wyższą cenę. Oczywiście tak jest w normalnych krajach, a nie w republikach bananaowych, gdzieś w Afryce czy Ameryce Łacińskiej, gdzie decydują czynniki polityczno-korupcyjne lub militarne.
Osobiście uważam, że jeśli w PLD jest jakiś element loteryjności, to tkwi on w ograniczeniu wielkości oferty kupna do poziomu historii zakupów oraz wpływie wartości zakupów w okresie rozliczeniowym na ocenę oferty. Jedynym parametrem oceny oferty powinna bowiem być proponowana cena, jak na aukcjach e-drewno.
Ad.5
\"Ustalenie, że podstawą wyliczania wielkości oferty zakupu drewna możliwej do złożenia w trybie przetargu ograniczonego na II półrocze 2011r. jest średnia wielkość zakupów przedsiębiorstwa w okresie lat 2006-2008.\"
Cwane, ale jak to bywa w przypadku cwaniactwa - prymitywne. Czy mam rozumieć, że wielce szanowny pan Wrochna (przy którym Adam Smith to mały pikuś) chce w ten sposób pozbyć się całej konkurencji, jaka wyrosła mu w latach 2009-2010? A może lepiej byłoby, gdyby rząd rozdawał licencje na zakup drewna? ;)
Nie dziwi mnie to, że ktoś chce kupić jak najwięcej drewna za jak niższą cenę. To normalne. Dziwi mnie natomiast, że ktoś nie może pojąć, iż w sytuacji dużego popytu na towar, którego ilość jest ograniczona, nie da się zadowolić wszystkich chętnych. Być może wielce szanowny pan Wrochna nie wie, co to popyt i podaż i dlatego wypisuje to, co wypisuje. Ja jednak odnoszę wrażenie, że dobry Pan Bóg odebrał mu rozum.