Ostatnio w Polsce namnożyło się dużo "specjalistów" w różnych dziedzinach. Między innymi w dziedzinie gospodarki leśnej. Niestety ci "specjaliści" zaczynają mieć wpływ na zarządzanie gospodarką. Ostatnie działanie rządu w dziedzinie gospodarki leśnej o tym świadczy. Fanatyzm i niewiedza zaczyna górować nad fachowością i wiedzą. Autorzy w artykule próbują pogodzić dwie strony. Może przesadzam ale chirurg przy stole operacyjnym nie będzie się konsultował ze znachorem.
To są ludzie którzy zarabiają na przyrodzie , sprzedają przyrodę. Zawsze ktoś im zapłaci .
Putin żeby destabilizować .
Merz żeby wspierać swój przemysł.
Biznes żeby nie blokowali inwestycji. Łapówka
Dobra i pożyteczna inicjatywa, ale mam jedno zastrzeżenie.
Uczyli mnie w technikum o nasadzeniach, haliznach, instrukcjach ochrony lasu, ochronie biernej, gradacjach, gmatwku dębowym...
Ale nauczyli mnie tego języka, którym posługuje się ten artykuł.
Ale już zwykły "cywil" nie rozumie co jest napisane powyżej.
A zdanie o leśnikach którzy robiąc wycinki lasu mordują drzewa- mój "cywil" zrozumie.
Jeżeli takich artykułów nie zaczniemy tłumaczyć na język polski, ale nie branżowy- wszystkie te inicjatywy pozostaną właściwymi i szlachetnymi, ale jednak bezwartościowymi działaniami.