Dla tartaków na terenie dawnego NRD niemiecki rząd stosuje dopłaty 40 euro. do przywożonego z Polski surowca. To jest dumping . Cena niemieckiej tarcicy jest bardzo konkurencyjna na rynku (surowiec za pół ceny rynkowej). Polskie tartaki nie mogą konkurować . Ceny są zaniżane na polski rynek . Polskie tartaki padają.
prawa unijnego? Bardzo ciekawe jak uzasadniają dopłatę do drewna zakupowanego w Polsce
na terenie dawnego NRD zawsze były dotowane i nie tylko tartaki. Za pierwszych rządów Tuska polskie stocznie padały bo UE zakazywała pomocy państwa .A stocznia w Rostoku dostała pomoc rządu RFN i przetrwała ..Teraz jest podobnie.Nic nie uzasadniają i nikomu się nie tłumaczą .Nikt nie pyta? Dla nich to tylko ekonomia , ratują miejsca pracy.Polski rząd przygląda się i nie reaguje,po co ? Można tarcicę sprowadzić z konkurencyjnych niemieckich tartaków. A Polska na razie parkiem narodowym. Za chwilę zapleczem surowcowym dla ....
Komisarz Noellie Kroes odpowiedzialna za konkurencyjność zarzuciła nielegalne dofinansowania przemysłu stoczniowego w kilku krajach EU, w tym w Niemczech i Polsce.
ALE
Rzad niemiec i pozostałych oskarżonych krajów złożyli odwołania do TSUE, i dostali pozytywne dla ich przemysłu stoczniowego wyroki- nie musieli zwracać dotacji i ich stocznie przetrwały.
A rząd premiera Tusska.... nie złożył odwołania. Więc należało dofinansowanie zwrócić, a stocznie zamknąć, sprzedać, sprywatyzować.
A żeby ludożerka się nie burzyła to został wymyślony "Inwestor z Kataru".
Co ciekawe, ten sam mechanizm jest stosowany z powodzeniem po raz kolejny w kwestii CPK, portu w Świnoujściu, elektrowni atomowej, dofinansowań po powodzi na Dolnym Śląsku, Tarczy Wschód...
Gratulacje dla premiera Tusska, że tak dobrze wychował sobie swoich wyborców, którzy spijają mu z ust każdą jego ściemę.