Komentáre: Lasy Państwowe i FSC uzgodniły tymczasową umowę licencyjną

Komentáre k článku

39 komentárov
💬 39 komentárov
M
Marcin 2 apr 2024, 08:02

żeby powstrzymać wywóz drewna do chin czy import drewna ze Skandynawii to już nie bo nie widzą w tym pieniędzy!.

A
Adam 3 apr 2024, 06:24

W Niemczech 9 % lasów ma FSC

We Francji 6 %

W Polsce 100 % ma mieć FSC

FSC ma wgląd do dokumentacji finansowej na jakiej podstawie?

P
Przyrodnik 3 apr 2024, 10:48

Skandal

P
Przyrodnik 5 apr 2024, 11:13

Mam nadzieję że te instytucje " prześwietlą " te machinacje .A może i korupcję

R
Robert ↩ Marcin 7 apr 2024, 12:33

Kolego... w 2022 roku do Chin wyeksportowano ... 1,5% drewna nieprzetworzonego.

Różnica eksport/import drewna dla Polski od praktycznie zawsze jest bliska 0.

Za import czy eksport nie odpowiadają LP, tylko podmioty gospodarcze działające na terytorium naszego kraju, które to drewno importują/eksportują.

I taka uwaga logiczna - skoro i eksport się opłaca i import się opłaca to jest to jednoznaczna informacja o tym, że nie w cenie jest problem, a w tym ile kto chce zarabiać i na czym.

Od zawsze coś tam robię w drewnie (ale jako osoba fizyczna, na własne potrzeby), i od zawsze sam kupuję drewno jako osoba fizyczna w nadleśnictwie, sam organizuję transport i płacę za przetarcie, a tarcicę suszę na działce obok domu.

Bo jest taniej (zaznaczam - dla mnie, bo ja wiem co robię - znam się na drewnie i na matematyce).

Oczywiście nikt nikomu nie każe robić tak, czy inaczej - każdy ma wybór, swój rozum, swoje doświadczenia, wiedzę merytoryczną i swój kalkulator.

Życie nie jest usłane różami i trzeba grać tymi kartami, jakie się dostaje, albo grać w co innego.

Tylko - tak od serca - robić coś i ciągle tylko narzekać - to przecież przeczy zdrowemu rozsądkowi i elementarnej logice i przede wszystkim - nic nie zmieni.

I taka uwaga stojąc z boku - rolnicy wyjechali na drogi, bo... naprawdę przycisnęła ich sytuacja, strajkowali w historii nauczyciele, pielęgniarki, policjanci, itd.

A przemysł drzewny nie.

No i jakie stąd wnioski wyciągnie bezstronny obserwator?

Piszę neutralnie - też bym chciał, by wszystko za co płacę kosztowało mniej.

I też chcę, by to właśnie polskie meble były sprzedawane w całej Europie, tak jak do tej pory, będąc (to przecież fakt) hitem eksportowym PL.

A
Adam ↩ Robert 7 apr 2024, 17:07

Kolego nie suszysz tylko sezonujesz. To ogromna różnica. Każdy ma prawo do swoich przemyśleń. !,5 % to 600000 m3 tyle co jeden z wielkich tartaków w Polsce zużywa przez cały rok. Problem jest głębszy niż kolega myśli.

G
Gregor ↩ Robert 8 apr 2024, 02:52

Czy poważnie☝️ LP nie eksportują lub nie eksportowały drewna w 2022 i 2023r tj. wywóz drewna okrągłego- nieprzetworzonego poza granice RP?

R
Robert ↩ Adam 8 apr 2024, 14:51

Nie Adamie, suszę. Suszenie (u mnie pod zadaszaniem) na otwartym powietrzu to też suszenie. Wilgotność niższa niż stan powietrznie-suchy nie jest mi do niczego potrzebne.

A jak będę chciał sobie zrobić podłogę to wysuszę w suszarce na tartaku (tak w suszarce - nie w suszarni - to jest prawidłowa nomenklatura) - obniżenie wilgotności o kilka procent mniej kosztuje niż o kilkadziesiąt, poza tym dzięki suszeniu tak, jak robię to ja, pęknięć z przesychanie jest mniej).

Natomiast to, w jaki sposób piszesz (choć zazwyczaj - przyznaję - robisz to w sposób wyważony), to w tym przypadku manipulacja. I już tłumaczę dlaczego.

Jeżeli problem jest szerszy i masz argumenty to je podaj. Rzucać hasła i mówić jak to ktoś się myli, albo o czymś nie napisał, może każdy. Natomiast dojście do racji wymaga wskazania argumentów merytorycznych.

Sugeruję podziękować firmom, które te 1,5% kupiły a potem sprzedały. Od lat stosunek import / eksport jest bliski równości. Jednoznacznie z tego wychodzi, że to nie cena jest problemem. No to o co chodzi zatem?

Powiedzmy sobie szczerze - na tym forum pełno jest narzekań i marudzenia. Taka nasza specjalność.

Tylko - powtarzam - skoro tak jest źle, to dlaczego nikt nie wychodzi na ulicę?

Pozdrawiam za aktywność i - co do zasady - dość neutralne podejście.

R
Robert ↩ Adam 8 apr 2024, 15:03

Zasady certyfikacji powstały na podstawie dorobku konferencji ministerialnych z Helsinek i Lizbony z lat 90 i oba główne systemy certyfikacyjne - co do zasady - na tym bazują.

Celem ich powstania było to, żeby... chronić lasy krajów trzecich przed nielegalnym pozyskaniem.

To tyle.

W Szwajcarii jest 1 park narodowy, a my mamy mieć ponad 40 z tego, co chcą "ekolodzy".

A
Adam ↩ Robert 9 apr 2024, 21:57

Upieram się że to co robisz to sezonowanie , Róznica miedzy suszeniem a sezonowaniem jest taka że ni sterujesz tym procesem ale zdajesz się na siły natury,to na marginesie , Chodzi o to że podchodzisz do procesu w sposób amator - pasjonat. Nic w tym złego. Widzisz ja zaprzestałem produkcji podłóg .Kupuję je w Skandynawii . Oni pół roku sezonują pod wiatami i dosuszają do 8-10 procent w suszarni , To powoduje doskonały efekt w jakości,. Argumentów o które prosisz jest wiele. przerób drewna przez 5000 podmiotów - rozdrobnienie , niska wydajność materiałowa i wydajność pracy, małe zużycie wew. uzależnienie od eksportu, dostawca surowca LP monopolista który zjada swoje owieczki nie dostosowując cen surowca do cen rynkowych itp itd .Cena surowca jest problemem dla polskich tartaczników . Dla Chińczyka nie.

A
Andreas ↩ Gregor 10 apr 2024, 16:47

Przeczytaj sobie zasady sprzedaży, nie ma takiej możliwości, żeby LP eksportowały drewno. Za cały eksport i dostawy wewnątrzwspólnotowe odpowiadają prywatne firmy, które kupują drewno na PLD i e-drewnie. Ludzie bez sprawdzenia uwierzyli w to co opowiadali politycy.

D
Dominik Jabłoński ↩ Andreas 10 apr 2024, 21:30

Lasy Państwowe sprzedają drewno zagranicznym klientom. Wprawdzie nie nazywają tego eksportem tylko sprzedażą wewnątrzwspólnotową, ale chodzi o to samo.

P
Piotr k. ↩ Dominik Jabłoński 11 apr 2024, 07:26

Panie Dominiku! Proszę o wytłumaczenie na moim przykładzie, czy dobrze pana zrozumiałem:

Jeżeli Czesi przyjeżdżają na prawy brzeg Olzy i kupują w markecie z chrząszczem w logo produkty, to ten market jest eksporterem?

D
Dominik Jabłoński ↩ Piotr k. 11 apr 2024, 10:22

Według GUS: Eksport towarów to dostarczanie towarów za granicę niezależnie od sposobu wyprowadzenia z terytorium ekonomicznego kraju.

A
Adam ↩ Dominik Jabłoński 11 apr 2024, 12:32

To nie jest sprzedaż wewnątrzwspólnotowa. To jest export przez prywatne firmy, wiem że niektóre tartaki też sprzedawały .Lepiej się opłacało niż przerabiać .Lepszy handel niż produkcja .Kłoda 5,8 = kontener

A
Andreas ↩ Dominik Jabłoński 11 apr 2024, 12:59

Mamy jednolity rynek i WDT nie jest eksportem. Eksport towarów zdefiniowany jest w art. 2 pkt 8 ustawy o VAT. Jeżeli chodzi o sprzedaż drewna zagranicznym klientom, to pytanie powinno brzmieć, czy zagraniczne firmy mogą kupować od Lasów Państwowych drewno na takich samych warunkach jak polskie firmy i tu każdy odpowie, że tak.

R
Robert ↩ Adam 11 apr 2024, 22:03

Bardzo się cieszę, że w końcu ktoś napisał jak się rzecz miała. A lament ogromny, że LP drewno do Chin sprzedają.

W systemie sprzedażowym LP nie ma zarejestrowanego żadnego podmiotu gospodarczego z tego kraju.

Lament na tym forum powstaje co chwila z powodu jednego: "drogie drewno", natomiast, jak po wybuchu wojny metr PRZESTRZENNY drewna opałowego kosztował nawet 2tys zł, to wtedy była cisza.

R
Robert ↩ Adam 11 apr 2024, 22:31

Taki algorytm powoduje, że drewno w podłodze ma większą stabilność wymiarową (a wynika to z histerezy wilgotności drewna wpływającej na przebieg krzywych kurczenia się i pęcznienia drewna oraz osiąganej wilgotności równoważnej drewna w ogrzewanych pomieszczeniach).

Dla podłogi w pomieszczeniu ma to znaczenie (po suszeniu pod wiatą drewno na podłogi dosuszam w "suszarni" kolegi na tartaku i to jest oczywiste (jak tego nie zrobię, to mi drewno schnąć do wilgotności równoważnej będzie dopiero w podłodze plus uwarunkowania j.w.)

Dla modrzewiowych desek tarasowych nie ma to żadnego znaczenia (z uwagi na warunki wilgotnościowe w jakich przebywa i ich olbrzymią zmienność), jak i z uwagi na sposób montażu (dylatacja).

Bali na ściany z oczywistych powodów nie suszyłem komorowo :)

Zresztą każdy właściciel firmy budującej z bala upierał się, że jego bale mają wilgotność powietrznie suchą (co najmniej 8% poniżej punktu nasycenia włókien) i tylko dziwnym trafem, nigdy nie miały pęknięć z przesychania.

Powiedzmy, że to... marketing.., bo nie fizyka drewna.

Dzięki za poziom merytoryczny rozmowy.

Niech Ci będzie, że jestem amatorem :)

D
Dominik Jabłoński ↩ Andreas 12 apr 2024, 00:26

Ja wiem, że Ustawa o VAT rozróżnia "eksport" i "WDT". Ale w tym wątku nie rozmawiamy o stawkach VAT, tylko o sprzedaży nieprzetworzonego surowca poza granice kraju. Dla statystyk handlu międzynarodowego jest to eksport. Fakt jest taki, że do Chin drewno trafia drewno z LP przez pośredników. Natomiast sprzedaż do krajów Unii realizowana jest zarówno przez firmy pośredniczące jak i bezpośrednio przez LP. Nie jest więc prawdą Pana wcześniejsze stwierdzenie "Za cały eksport i dostawy wewnątrzwspólnotowe odpowiadają prywatne firmy".

D
Dominik Jabłoński ↩ Andreas 12 apr 2024, 00:34

Gdzie w zasadach sprzedaży jest zastrzeżenie, że LP nie mogą eksportować drewna? Z tego co wiem, w systemie sprzedaży mogą obecnie zarejestrować się firmy z całego świata. Wyjątkiem jest Rosja i Białoruś, które zostały zablokowane po wybuchu wojny na Ukrainie.

P
Piotr k. ↩ Dominik Jabłoński 12 apr 2024, 07:17

To jeszcze raz: w jaki sposób LP czy mój przykładowy sklep dostarczył ten towar za granicę?

W jaki sposób podmiot gospodarczy sprzedający towar w Polsce, gdzie ma magazyny, place składowe, punkty sprzedaży, nie organizuje transportu itp. jest eksporterem?

A
Andreas ↩ Dominik Jabłoński 12 apr 2024, 09:20

Nie możemy wrzucać do jednego worka tych dwóch rzeczy, bo w przypadku WDT nie mamy możliwości zamknięcia swojego rynku dla firm z UE. Wiem, że z eksportem jest podobnie i Polska nie może sama wprowadzić zakazu, ale mamy polityków w Brukseli i oni powinni zacząć działać w naszym interesie.

A
Andreas ↩ Dominik Jabłoński 12 apr 2024, 09:52

A w jaki sposób Lasy Państwowe eksportują to drewno? Według zasad sprzedaży drewno jest wydawane w lesie, albo na składnicy i tu kończy się odpowiedzialność Lasów Państwowych za dalsze losy tego drewna. Więc nie wiem po co wpisywać takie zastrzeżenia. Teoretycznie zagraniczny klient może kupić drewno od Lasów Państwowych i nie musi go wywozić za granicę, bo może sprzedać je innej firmie w Polsce, albo przerobić tu na miejscu i sprzedać gotowy wyrób w Polsce albo do innego kraju. Dla mnie zawsze eksporterem będzie firma, która podejmuje działania w tym kierunku. O eksporcie drewna przez Lasy Państowe mogliśmy mówić w końcówce lat 90-tych. Wtedy Lasy Państwowe szukały kontaktów z zagranicznymi firmami.

G
Gregor ↩ Dominik Jabłoński 12 apr 2024, 10:40

Zagraniczne firmy kupują drewno bezpośrednio w LP.

Nie raz byłem umówiony w danym leśnictwie po odbiór drewna, jednak po przyjeździe "pierwotna lokalizacja ze stosami" uległa zmianie, bo właśnie zagraniczny podmiot poprostu uprzedził.

Miałem takich sytuacji może z 7 czy 8 razy tj. nagła zmiana pozycji odbioru surowca.

Szkoda, że tak późno zawsze zostałem poinformowany, bo już wyjścia nie było, aby z nowej transakcji się wycofać- no chyba, że zapłacić kierowcy firmy transportowej za pusty kurs.

G
Gregor ↩ Piotr k. 12 apr 2024, 10:42

W takiej sytuacji klient kupuje z podatkiem VAT owy produkt.

Eksport chyba ze stawką 0% wynosi.

Także ja jako Polak to niestety muszę o 23% więcej wpłacić, aby coś mi tam LP wydały.

Taka prawda niestety...

M
Mateusz199 12 apr 2024, 12:52

hej,

To super wiadomość! Słyszałem o tych negocjacjach i naprawdę trzymałem kciuki za to, żeby doszło do porozumienia. Dobrze wiedzieć, że Lasy Państwowe i FSC znalazły wspólny język i podpisały tymczasową umowę licencyjną. To krok w dobrą stronę dla ochrony naszych lasów i środowiska naturalnego. Mam nadzieję, że ta współpraca będzie kontynuowana i przyniesie jeszcze lepsze efekty w przyszłości!

Ś
Średni Tartak ↩ Mateusz199 12 apr 2024, 19:20

Szanony Kolego,

na jakiej podstawie twierdzisz, że FSC to krok w dobrą stronę dla ochrony lasów i środowiska?

Ja rozumiem, że tak głosi i lobbuje FSC - wszak dla nich to niezła kasa, w szczególności z łańcucha dostaw (przemysł), którego w ogóle nie są w stanie skontrolować - wiem, bo miałem śmiechu warty i nic-niesprawdzający audyt co roku. 12 tys. zł rocznie w błoto tylko dlatego, że "klient chce". A teraz się okazało, że wcale klient nie chce.

Ale czy masz jakieś konkretne fakty z polskiego podwórka, na poparcie Twoich tez?

A już kompletną kompromitacją było to, że FSC nie wycofało się z Rosji w 2014 po aneksji Krymu.

A
Adam ↩ Robert 13 apr 2024, 06:16

amator- pasjonat. To jest bardzo pozytywne określenie .Chodzi mi bardziej o to że jak rozumiem skala Twojego działania i zakres jest mikro.

R
Robert ↩ Adam 13 apr 2024, 15:19

Spoko :)

Nie trzeba kupować browaru, żeby napić się piwa i nie trzeba kupować tartaku, by zrobić coś z drewna :)

Pozdrawiam

W
Wrinks ↩ Adam 14 apr 2024, 22:01

grupę IKEA. To mimo wszytko ważne żeby polskie firmy nadal utrzymywały współpracę z IKEA.

Jednak wielka prośba do szwedzkiej firmy żeby przemyślała wymuszanie wydawania pieniędzy w naszym kraju na fsc, bo to pokazuje tylko jak bardzo nie zdają sobie sprawy z sytuacji w leśnictwie tutaj. Gratuluję dobrego samopoczucia i w fsc i w Almhult.

P
Piotr k. ↩ Średni Tartak 15 apr 2024, 06:26

Kolego!

Wypowiedź powyżej wygląda jak płatny trolling. W taki sposób piszą firmy, od których się kupuje pozytywne komentarze. Ton słodko-pierdzący, dobra składnia, wypowiedź "niosąca nadzieję" albo "chwaląca produkt".

A
Adam ↩ Robert 15 apr 2024, 07:33

Węgiel był po 2500 .To prawda że wszyscy chcą dużo zarabiać .Rynek raz mówi że węgiel ,gaz , pellet 3000 zł.

A teraz drewna opałowego nikt nie chce za "darmo" Pellet był po 3000 teraz po 1000

trociny po 140 teraz po 40.

A
Adam ↩ Andreas 15 apr 2024, 07:45

Drewno wyjeżdża bo komuś się to opłaca .Czy robi to przez swoją firmę zarejestrowaną w Polsce czy kupuje od tartaku to sprawa wtórna. Problemem jest to że zakłóca regionalnie zasady popytu podaży co ma wpływ na ceny i konkurencyjność lokalnych firm. Trzeba trochę spojrzeć globalnie ale myśleć i działać lokalnie. Chińczycy kilka lat temu prawie zniszczyli przemysł drzewny w Nowej Zelandii wykupując drewno po wysokich cenach.

R
Robert ↩ Adam 15 apr 2024, 09:43

Węgiel to nawet po 3 tys był. Dobrze powiedziałeś - rynek i jego prawa. Trzeba - niestety - tymi kartami grać, jakie się dostaje a bez dywersyfikacji będzie coraz trudniej. No i nic nie jest dane raz na zawsze.

Pozdrawiam

A
Adam ↩ Robert 18 apr 2024, 07:30

Jak jesteś właścicielem tartaku masz 30 pracowników i przychody rozchody ZUS itp to to jest zupełnie inna optyka niż" robić coś z drewna " nawet pięknego . W wolnym czasie itp

Pozdrawiam

A
Adam ↩ Piotr k. 18 apr 2024, 13:26

w Niemieckich lasach certyfikowany jest na 9 % powierzchni a we Francji 5 %. Dlaczego jak kupuję tarcicę z Niemiec to tylko z PEFC ?

R
Robert ↩ Adam 18 apr 2024, 23:26

Adamie...

ale to jest twój wybór jak zarabiasz na życie i jakiego rodzaju działalność gospodarczą prowadzisz (gdy ją prowadzisz).

Kwestia przychodów i kosztów dotyczy każdego.

Rodzaj aktywności zawodowej może być złożony w kontekście branż. Najrozsądniej funkcjonować w kilku.

To, co piszę poniżej, to uwaga ogólna:

Jak ktoś brnie uparcie w coś, co przynosi mu tylko niezadowolenie i frustrację, to coś z nim jest nie tak.

D
Dominik Jabłoński ↩ Andreas 20 apr 2024, 15:40

Niektórym z komentujących unijna polityka jednolitego rynku i przepisy VAT przysłaniają szerszą rzeczywistość. Wewnątrzwspólnotowa dostawa towarów (WDT) to nic innego jak wywóz towarów z terytorium Polski, na terytorium innego kraju, a więc jest to eksport. I tak jest przedstawiany w statystykach dotyczących sprzedaży międzynarodowej. To jak z kwadratem i prostokątem - kwadrat jest szczególną formą prostokąta - WDT jest szczególną formą eksportu.

Pojęcie WDT jest związane eksportem na wewnętrzny rynek UE. Dzięki temu przedsiębiorcy z krajów Unii eksportując towary i usługi do innych krajów Unii, mają jednolite, uproszczone prawa (np. dotyczące przepisów związanych z bezpieczeństwem, jednolite stawki celne, wspólną granicę celną, prawa podatkowe). I tu uwaga niespodzianka: pojęcie WDT stosujemy wyłącznie gdy dostawa ta odbywa się na przez podmiot zarejestrowany w systemie VAT UE na rzecz podmiotu posiadającego ważny numer VAT UE. Sprzedaż osobie lub firmie z Niemiec, która nie jest płatnikiem VAT nie jest WDT (z kilkoma szczególnymi wyjątkami), ale wciąż jest eksportem. Podejmowanie, bądź brak działań firmy na rzecz znalezienia zagranicznego klienta, też formalnie nie wpływa na uznanie danej sprzedaży za eksport. Porównywanie obrotu między firmami ze sprzedażą w markecie osobie prywatnej nie jest do końca dobrym przykładem, ale wyjaśnię to tak: Jeśli Czech kupi w polskim sklepie butelkę piwa i wypije je w Polsce to nie jest eksport. Jeśli jednak zabierze ją do siebie to dokonał importu, (a sprzedawca nieświadomie "wyeksportował"). Oczywiście na terenie UE mamy prawo do swobodnego przemieszczania się i dokonywania zakupów - ale do pewnej wartości lub ilości. Powyżej ustalonych limitów należy przynajmniej zgłosić wywóz lub przywóz towarów, czasami zapłacić akcyzę lub cło.

G
Gregor ↩ Robert 22 apr 2024, 01:14

Pańskie pytanie jest wręcz idealne do postawienia....????

"komputerowi? LP"...

zapewnie w tym całym okresie 2015+....

który jakoś "słabo pozytywnie"...

zapisał się... niekoniecznie w mojej tylko pamięci..

💬 Pridať komentár

← Fórum    ← Späť na článok
Nahlásiť chybu