"Elastyczność, innowacyjność, skuteczne zarządzanie i zdolność do szybkiego dostosowania się do zmieniających się warunków uznawane są za kluczowe dla skutecznego radzenia sobie z wyzwaniami stojącymi przed przedsiębiorcami."
A najbardziej o elastyczności i innowacyjności świadczy sztywne zaplanowanie:
-podwojenia powierzchni parków narodowych
-20% obszarów wyłączonych z wycinki
-powrót do sztywnych zasad FSC
-ograniczenie eksportu (no tu będą musieli być "innowacyjni", bo tu zasady wprowadza ciocia Unia, a nie nasz nierząd)
-program odnowień bagien i torfowisk (a tu znowu wejdzie partnerstwo państwowo-prywatne, będzie z tego "kasa, Misiu" ).
Jeśli było do tej pory straszno, to teraz będzie jeszcze śmieszno :)
coś mi się wydaje Szanowni Kupujący, że ciężkie czasy to dopiero przed nami. Chroń nas Panie przed rządami lewicowych "fahofcuf" zarządzających lasami. Już nam zakazują łowiectwa, bo to odrażające, a mięso można kupić w "Stonce", następnie zakażą pozyskiwać drewna, bo przecież można je kupić w "Ikełach". I tym sposobem przywrócą FSC, ale zmniejszą podaż drewna. Czas pokaże............... obym się mylił!
nie da. Lasy po 8 latach rządów poprzedniej ekipy zostały przetrzebione nie mówiąc już o tempie zmian zasad sprzedaży ,niekorzystnych dla odbiorców. w takim tempie jeszcze kilka lat i nie będzie co ciąć, widać to w każdej części kraju. Zostaną tylko uprawy i co w tedy? z czego będziemy produkować? papiernie i płyta będzie miała z czego ,a tartaki to tylko import z wschodu.Nie piszę tego bezpodstawnie ,kilkakrotnie rozmawiałem z leśniczymi z swoich okolicznych leśnictw i powiedzieli , że jeszcze z 5 lat i nie będą mieli co ciąć ,bo zostaną tylko uprawy.
Struktura wiekowa lasów nie jest równomierna w każdym leśnictwie ani nawet nadleśnictwie.
Więc to, że w jakimś leśnictwie kończą się zręby, nie oznacza, że kończą się w ogóle.
LP ma obecnie 2,07 miliarda m3 grubizny na pniu z czego 0,8 miliarda w drzewostanach powyżej 80 lat. Dodatkowo pozyskanie w LP jest na poziomie 75% przyrostu.
Polecam poczytać rocznik statystyczny (np. str 103) https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/roczniki-statystyczne/roczniki-statystyczne/rocznik-statystyczny-lesnictwa-2022,13,5.html
Nie widzę sensu, aby ciągle zwiększać zapas na pniu. Wiadomo było od dawna, że pozyskanie wzrośnie. Pozostałe po wojnie były głównie młode, to teraz dorosły do wieku rębności. Dodatkowo 1/3 obecnych lasów to zalesienia powojenne i trzeba więcej ciąć, aby wyrównać strukturę wiekową drzewostanów.
Więc z całą pewnością będzie co ciąć, nie wiadomo tylko czy pseudoekolodzy na to pozwolą.
Rozmawiałem kiedyś ze starym leśnikiem. Zwykły leśniczy, w gumowcach i starym swetrze.
Stwierdził, bardzo trzeźwo, że nie rozumie polityki hodowlanej lasów. Otóż, nowe plany użytkowania lasu zmuszają ich do sadzenia drzew liściastych wszędzie, gdzie siedlisko pozwala. I jeśli są to zmiany w składzie gatunkowym na lubelskich lessach zasadzonych sosną w latach '50, to wciskanie dęba na malutkie powierzchnie gliny pomiędzy morzem piasku na Warmii czy Mazurach- jest mało sensowne.
I leśniczy zadał głośno takie pytanie: co ci po nas będą wycinać? Nawsadzamy liściastego dzie się da, ale przemysł, i mały i duży, potrzebuje sosny i świerka. Budowlanka stoi na tanim drewnie iglastym albo grubiźnie sosnowej na dachach. Cała ta polityka chce postawić na głowie całą gospodarkę jaką znamy.
Zmiany, zmiany, zmiany. Tylko czy potrzebne? A może niepotrzebnie się martwimy?
Naprawdę? No chyba jednak nie.
Powierzchnia lasów w Polsce to ponad 9mln ha. Przyrost bieżący to ok 9m3/rok. Daje to ponad 80mln3 drewna rocznie. Pomijając brak pozyskania w obszarach ochrony rezerwatowej, parkach narodowych i drzewostanach niedostępnych, pozyskanie na tle całości to jakieś 60%.
Dodatkowo zapas drewna na pniu lasów w Polsce to jakieś 2,5 miliarda m3 - gdyby tylko to ciąć (i gdyby to nie przyrastało, co jest przecież niemożliwe), to jest wolumen na ponad pół wieku.
Gdzie i komu tego drewna zabraknie???
ps. uprawa leśna trwa do momentu zwarcia się koron, czyli 8-15 lat. Gdzie są takie leśnictwa, gdzie za 5 lat zniknie - patrząc na przeciętną strukturę wiekową drzewostanów w Polsce, prawie 90% ich powierzchni???
ps: ja piszę o stanie obecnym, a nie "ambitnych planach" decydowania "nie na naszym podwórku" o tym, ile i gdzie będzie się pozyskiwać drewna...
TKM... kto wie co to znaczy- ten wie...
Przerabialiśmy to już kilka razy po '89... ilu jeszcze naiwnych w to wierzy?
Z młodym ,niezwykłym ,w butach trekingowych , w nowym gustownym polarze.
Niepotrzebnie się martwimy !!!
Kolega dobrze napisał trzeba czytać roczniki statystyczne , wiedza wiedza wiedza
Lasy to praktycznie 1/3 powierzchni naszego kraju, jest ich naprawdę dużo, więc drewna nie zabraknie. Stary leśnik w gumowcach miał stare podejście- lasy mają produkować drewno, które leśnik ma ciąć i sprzedawać do tartaku albo innych płyciarzy czy papierników. I stary leśnik patrzył na to trzeźwo: sosna urośnie wszędzie, szybko i do praktycznie wszystkiego się nadaje. A młody leśniczy, w eleganckich meindlach traktuje przemysł jako zło stojące na drodze bioróżnorodności. A im wyżej w IBLach, czy RDLPach tym więcej tych nawiedzonych, szczególnie po biologii na Uniwersytecie Warsiaskim i leśnictwie zaocznym.
Bez FSC tracimy rynki zbytu. Przy mocnym PLN i bez FSC producenci z Rumunii wypchną nas z rynku i będzie pozamiatane na następne 10 lat. FSC to wciskanie kitu naiwnym, ale konsument z reguły jest naiwny i wierzy, że znak FSC na kupowanym towarze ma wielką wartość dla ratowania świata. Możemy próbować z PEFC, ale to nie wypali. Bajki o starym leśniczym to pierdoły, ten stary leśniczy w gumofilcach nic o tym lesie nie wie i go nie rozumie. Trzeba ze zrozumieniem przeczytać zasady hodowli lasu i operat urządzeniowy.
Pan Andrzej leśnik drzewiarz ma rację cytat "Bez FSC tracimy rynki zbytu. Przy mocnym PLN i bez FSC producenci z Rumunii wypchną nas z rynku i będzie pozamiatane na następne 10 lat. FSC to wciskanie kitu naiwnym,"
Przewiduję likwidację ,upadłość 50 % firm branży drzewnej mśp .Już w przyszłym roku.
Koniec Roku zbliża się , po Świętach BOŻEGO NARODZENIA czas na podsumowanie refleksję ,Jak rok minął ?.
I spojrzenie w przyszły rok . Co Brać Drzewna przewiduje .
Rok zamknąłem na zero zysku .Co mnie cieszy .Bałem się że utopię kilka set tysięcy.
Nie mam żadnych widoków na zyski w przyszłych miesiącach ceny produktów pod progiem opłacalności ,Ceny odpadów dołują . Koszty rosną wydajność spada.